czwartek, 28 sierpnia 2014

Prolog

Świat, w którym żyje dzieli się na 2 strefy. Pierwsza, większa i jaśniejsza strona jest zamieszkana przez ludzi. Jest ona moim zdaniem nudna i powszednia. Ma swoje stereotypy, które potrafią zrujnować życie. Zaś ciemna i mniejsza strefa to zupełnie inna bajka. Z legend i opowieści jakie słyszałam wiem, że mieszkają tam magiczne istoty. Nasz król ich nie toleruje, więc prowadzimy z nimi ciągłą walkę. Ale dlaczego? Dlatego, że są one od nas potężniejsze? Tak, ja potrafię się do tego przyznać. Mroczna strefa mnie fascynuje. Te potężne istoty....Ach! Można tylko pomarzyć. A u nas!? Jedynie Kapłani i Archanioł potrafią czasami zainteresować. Ci pierwsi  potrafią rzucić jeden czar, który sprawia, że wróg zostaje zatruty. Co to za magia!? A Archanioł jest potężny, silny, magiczny, ale jego wadą jest to nudne posłuszeństwo. To jak słucha tego grubasa zwanego Królem i bez żadnego słowa wyczyścił  by mu kibel! Oni po prostu nie mają godności!!! Ja sama nie jestem szanowana. Ludzie mną gardzą, a wszystko przez mój sposób bycia. To, że chodzę w spodniach, wyrażam swoją opinię i nie chcę wyjść za mąż sprawia, że ludzie widzą we mnie złe dziewczę opętane przez jakiegoś demona. Jednak ja zostałam bardzo dobrze wychowana, w końcu jako jedyna jestem sobą. Może, gdybym miała męża ludzie inaczej by na mnie patrzyli, ale jak mogę być z kimś kogo nie znam. Powinno zacząć się od zdobycia zaufania, poznania się, a nie interwencji rodziców. W sumie teraz mam spokój, gdyż nikt nie chce ożenić swego syna z kimś takim jak ja. No cóż poradzić! Jestem sobą i fascynuje mnie to co zakazane. Czy to źle? Ale po co o tym myśleć! Trzeba tylko żyć chwilą.

3 komentarze: